Brazylijski minister ostrzega przed planem marksistów: „Koronawirus obudził komunistyczny koszmar”.

Ernesto Araujo, brazylijski Minister Spraw Zagranicznych w administracji prezydenta Jaira Bolsonaro opublikował na blogu swoje przemyślenia dotyczące pandemii COVID-19. Do swych rozważań wykorzystał tekst znanego słoweńskiego filozofa-marksisty Slavoja Žižka.

Araujo, pomimo względnie młodego wieku (53 lata) może pochwalić się ogromnym doświadczeniem w dyplomacji. W przeszłości pracował w ambasadach Brazylii w Brukseli, Berlinie, Ottawie czy Waszyngtonie.

Znany jest on z niepoprawnych politycznie wypowiedzi oraz wpisów na swoim blogu. Ma krytyczny stosunek do wszystkich skrajnie lewicowych ideologii. Twierdzi, że globalne ocieplenie to pseudonauka i dogmat stworzony w celu „usprawiedliwienia wzrostu władzy państw nad gospodarką i władzy instytucji międzynarodowych nad państwami narodowymi”. Jego zdaniem ideologia ta ma na celu zahamowanie rozwoju krajów Zachodu i wzmocnienie znaczenia Chin. Araujo nieprzychylnie wypowiada się także na temat globalizmu: „Chcę pomóc Brazylii i światu uwolnić się od ideologii globalistycznej. Globalizm został zainicjowany przez kulturalny marksizm. To system antyludzki i antychrześcijański. Wiara w Chrystusa oznacza walkę z globalizmem, którego celem jest zerwanie więzi między Bogiem a człowiekiem”. Ponadto, Araujo podobnie jak sam prezydent Bolsonaro jest wielkim sympatykiem i entuzjastą polityki prezydenta USA – Donalda Trumpa.

Nowa, post-pandemiczna rzeczywistość

W najnowszym wpisie konfrontuje się on z tekstem nowo wydanej książki pt. „Pandemic! Covid-19 Shakes the World” autorstwa Slavoja Žižka, słoweńskiego teoretyka marksizmu i wykładowcy akademickiego. Według Araujo, Žižek ujawnia to, co marksiści ukrywali przez ostatnie trzydzieści lat: globalizm zastępuje socjalizm jako etap przygotowawczy do komunizmu. Obecna pandemia stanowi ogromną okazję do zbudowania porządku światowego wyemancypowanego z narodów i wszelkich wolności. Žižek pisze tak: „Mam nadzieję, że rozprzestrzeni się inny i znacznie korzystniejszy dla ludzkości wirus ideologiczny. Chciałbym, żeby zaraził nas wszystkich. Wirus, który sprawi, że ​​wyobrazimy sobie alternatywne społeczeństwo, społeczeństwo wykraczające poza państwa narodowe – utworzone w imię solidarności i współpracy.” Araujo odpowiada profesorowi, mówiąc, że globalne elity nie interesuje ani skuteczność granic, ani kwarantanna, ani sam wirus. „Celem nie jest pokonanie epidemii, ale wykorzystanie jej jako drabiny do zejścia do piekła, którego drzwi wydawały się zamknięte od rozpadu ZSRR, a obecnie zostały otwarte” – twierdzi szef brazylijskiego MSZ.

Globalny plan potrzebny „od zaraz”

Żiżek jednak idzie w swoich planach o krok dalej: „Przykładem takiej koordynacji w skali globalnej jest WHO. Światowa Organizacja Zdrowia to dopiero początek. Inne podmioty międzynarodowe powinny otrzymać jeszcze większe uprawnienia.” Według brazylijskiego dyplomaty przekazanie kompetencji państw do WHO, pod pretekstem, że scentralizowany organ międzynarodowy jest bardziej skuteczny w rozwiązywaniu problemów niż poszczególne państwa, to tylko pierwszy krok w budowaniu globalnej komunistycznej solidarności. Zgodnie z tym samym modelem władza musi zostać przekazana także innym organizacjom, z których każda ma swoją domenę. Žižek tego nie precyzuje, ale prawdopodobnie ma na myśli globalną politykę przemysłową podyktowaną przez UNIDO, globalny program edukacyjny kontrolowany przez UNESCO, etc.

„Czy to wszystko nie wskazuje na pilną potrzebę reorganizacji światowej gospodarki, która nie podlega już mechanizmom rynkowym? I oczywiście nie mówimy tu o zamierzchłym komunizmie, ale o jakiejś globalnej organizacji, która może kontrolować i regulować gospodarkę, ale także może w razie potrzeby ograniczyć suwerenność państw narodowych” – proponuje profesor.

Chińska Republika Ludowa jako przykład państwa (nie)idealnego

Žižek: „Nic dziwnego, że przynajmniej do tej pory Chiny – które już szeroko stosowały zdigitalizowane systemy kontroli społecznej – okazały się być najlepiej przygotowane do stawienia czoła katastrofalnej pandemii. Być może powinniśmy z tego wywnioskować, że przynajmniej pod pewnymi względami Chiny wskazują przyszłość naszej cywilizacji? Czy nie zbliżamy się do globalnego stanu wyjątkowego?” W dalszej części nie utożsamia on jednak własnej koncepcji światowego ładu z modelem Państwa Środka. Argumentuje to tym, że komunizm ostatecznie wymaga końca państwa, a Chiny reprezentują jego silny model. Według niego ma to być globalnie rozproszony system totalitarnej kontroli oparty o zasadę solidarności.

Araujo: „„Solidarność” to kolejna szlachetna i godna koncepcja, którą lewica zamierza porywać i wypaczać, niszcząc w środku, by służyć swoim libertyńskim celom. To samo zrobili z pojęciem sprawiedliwości, tolerancji, praw człowieka oraz z samym pojęciem wolności. Dla Żiżka komunizm 2.0 to nie ideologia, ale konieczność, by przetrwać. „Nie chodzi o skuteczność kwarantanny, by powstrzymać wirusa, ale o maksymalne rozprzestrzenienie się drugiego wirusa (komunizmu).” To nie jest utopijna wizja komunistyczna, to komunizm narzucony przez wymagania czystego przetrwania. Jest to wariant „komunizmu wojennego”, podobnego do tego podjętego przez Związek Radziecki po 1918 r. ”.

Wstrząsającym fragmentem książki jest paralela z nazizmem. Wg Žižka ‚Arbeit Macht Frei’ to motto wciąż słuszne, mimo użycia go przez Niemców w czasie II wojny światowej, gdyż odpowiada jego ideologii globalnej solidarności. Co zatem odróżnia Žižka od nazistów? Araujo odpowiada w analizie: „Od obozu w Auschwitz ten nowy [komunistyczny] świat odróżnia fakt, że teraz zostanie dobrze wykorzystane to straszne kłamstwo, które wykrzywia i poniża dwie święte wartości człowieczeństwa: pracę i wolność.” Dyplomata pozwala sobie w tym miejscu na autorską definicję: „nazista to komunista, który nie zadał sobie trudu, by oszukać swoje ofiary”.

Przestroga przed najgorszym

Po przeczytaniu tego totalitarnego programu pełnego pychy i hipokryzji Araujo zadaje pytanie: czy należy brać Żiżka poważnie?

Odpowiedź brzmi: bardzo poważnie. Žižek jest prawdopodobnie najczęściej czytanym pisarzem marksistowskim ostatnich trzydziestu lat. Wpływa na „postępowe” kręgi intelektualne na całym świecie, które z kolei wpływają na media, a one wpływają na polityków, którzy często nieświadomie forsują ideologiczne koncepcje. To, co odróżnia Žižka od wielu jego rówieśników, to to, że otwartym tekstem mówi to, co inni ukrywają między wierszami.

Krótko mówiąc, Žižek wyjaśnia to, co zostało było przygotowywane przez globalne elity przez ostatnie trzydzieści lat, globalizm jako nowa droga do totalitaryzmu. Wirus wydaje się bowiem ogromną szansą na przyspieszenie globalistycznego projektu. Odbywało się to już poprzez alarmizm klimatyczny, ideologię płci czy politycznie poprawny dogmatyzm. Są to niewątpliwie skuteczne instrumenty, ale pandemia, „stawiająca jednostki i społeczeństwa w obliczu paniki nieuchronnej śmierci, stanowi sumę ich wszystkich.”

„Pod pretekstem pandemii nowy komunizm próbuje zbudować świat bez narodów, bez wolności, bez ducha, kierowany przez centralną agencję „solidarności” odpowiedzialną za czuwanie i karanie. Stały stan wyjątkowy na świecie, przekształcający świat w główny obóz koncentracyjny.

Dlatego musimy walczyć o zdrowie ciała i zdrowia ludzkiego ducha, przeciwko koronawirusowi, ale także przeciwko comunavirusowi, który próbuje skorzystać z niszczycielskiej możliwości, jaką stworzył pierwszy pasożytujący na pasożycie” – dodaje na koniec Araujo.

źródło:medianarorowe.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *