Wielki Zderzacz Hadronów CERN jest teraz 10 razy bardziej intensywniejszy i przerażający.

CERN, dziwne europejskie centrum badań fizyki znane z eksperymentowania z cząstkami atomowymi i robienia rzeczy, których ludzie się obawiają, chce stworzyć przejście pomiędzy wymiarami.

Naukowcy w Europejskim Ośrodku Badań Jądrowych CERN rozpoczęli modernizację słynnego Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) obiektu, który został użyty do „rozwiązania trwałej zagadki” i potwierdzenia, że bozon Higgsa rzeczywiście istnieje, cząstka, która kiedyś była tylko cząstką teoretyczną z natury.

Teraz natężenie eksperymentów zderzających protony przeprowadzanych w CERN, eksperymentów które mogłyby mieć zupełnie nieznane implikacje dla sił naszego wszechświata i Ziemi, których nawet nie rozumiemy, zostanie zwiększone dziesięciokrotnie. 

„Pozwoli nam to odpowiedzieć na nowe nierozstrzygnięte pytania z zakresu podstawowej fizyki, z większą szansą na znalezienie odpowiedzi” – powiedziała dyrektor generalna CERN Fabiola Gianotti.

Zderzacz cząstek CERN to w rzeczywistości długi na 27 kilometrów „tunel” pod granicą Szwajcarii i Francji.

Teraz kolizje wykonywane w CERN-ie będą intensywniejsze, a zatem zwiększą faktyczną liczbę kolizji cząstek o 10 razy.

Wiele wydano na to ulepszenie, 950 milionów franków szwajcarskich, co odpowiada 953 milionom dolarów.

Mówi się, że to uaktualnienie pozwoli CERN zebrać więcej danych o zderzeniu cząstek w ciągu roku, w porównaniu do  ilości zebranych danych na ten temat, odkąd projekt zaczął funkcjonować od 2010 roku.

Celem modernizacji wydaje się być misja skupiania na wiązkach protonów, które są gwałtownie rozbijane, zwiększona jasność i częstsze kolizje, a więc większe szanse na wykrycie pewnej anomalii atomowej.

Urzędnicy twierdzą, że w zeszłym roku Wielki Zderzacz Hadronów wyprodukował 3 miliony bozonów Higgsa, co było kiedyś teoretyczne. Teoretyczna cząstka ma odpowiedzieć na pytanie fizyki: dlaczego materia ma masę.

Po zakończeniu aktualizacji, według CERN, Wielki Zderzacz Hadronów będzie w stanie wyprodukować około 15 milionów bozonów Higgsa rocznie. Mówią, że pozwoli to fizykom badać cząstki, ale należy się zastanawiać, czy nie istnieją inne ukryte cele dla tych atomów, których nie jesteśmy świadomi.

Z jakiegoś powodu rząd Kanady chętnie wspiera tę technologię.

Według Tech Vibes :

„Dzięki inwestycjom rządowym, kanadyjska technika i badania będą częścią jednego z najważniejszych osiągnięć naukowych w ciągu ostatnich 25 lat. Rząd Kanady zainwestował 10 milionów dolarów w Wielki Zderzacz Hadronów (CERN) w Genewie w Szwajcarii. LHC jest najpotężniejszym akceleratorem cząstek na świecie. Wraz z tą inwestycją eksperci z laboratorium TRIUMF w Vancouver poprowadzą produkcję kluczowych elementów akceleratora w ramach wkładu rzeczowego w wysokości 2 milionów dolarów”

Modernizację w CERN porównano do analogicznej zamiany lampki nocnej na 60 watowy reflektor przemysłowy. Mówi się również, że studium „Ciemnej materii” będzie wspomagane przez to nowe ulepszenie.

„Dla mnie osobiście rozwiązanie tajemnicy ciemnej materii wszechświata byłoby czymś wspaniałym” – kontynuował lider CERN. „Oczywiście byłoby fantastycznie wytwarzać cząstki ciemnej materii w zderzeniu wiązek LHC.”

Czy istnieje inny powód, dla którego ludzie z pieniędzmi mają obsesję na punkcie ciemnej materii?

Czy to nie jest ta sama obsesja jaką mieli członkowie Towarzystwa Vril?

Organizacja Vril w okresie istnienia Trzeciej Rzeszy używała nadnaturalnych energii do pracy nad stworzeniem innowacyjnych urządzeń latających.

Okultyści z Vril pracowali w ścisłej tajemnicy, robiąc wszystko, by wypromować siłę aryjską. Działania bezpośrednie obejmowały zabójstwa na tle politycznym, wywoływanie duchów zmarłych, składanie ofiar z ludzi po wzywanie tajemniczych energii za pomocą orgii seksualnych.

Towarzystwo Vril znane było z urządzania orgii w celu przyzwania energii okultystycznych – a także w celu ojcowania „rasie panów” dzieci, które miały ponownie zaludnić zniszczone Niemcy. Mówi się, że kobiety biorące udział w takich orgiach miały być opętywane przez duchy i zaczynać mówić w wielu językach. Ich proroctwa zaś były traktowane śmiertelnie poważnie.

„Najmroczniejszym aspektem Vril było jednak składanie ofiar z małych dzieci”, mówi Michael Fitzgerald, autor książki „Stormtroopers of Satan”. „Ranili je ostrym narzędziem w klatkę piersiową i podrzynali im gardła”.

„W okresie największego rozkwitu Vril w latach dwudziestych w Monachium zaginęły setki dzieci. Podejrzewa się, że wiele z nich zostało zabitych przez sektę, by przyzwać energię Vril. To stwierdzenie może się wydać dziwne, jednak gdy rozważysz to, co ci ludzie zrobili w hitlerowskich obozach zagłady, składanie ofiar z dzieci wygląda przy tym jak normalne zachowanie”, mówi Fitzgerald.

Piotr

Autor: Piotr

Piotr
List do Efezjan 6, 10-20

Komentarze na facebooku

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *